Zapraszam Was na oto już .... 6 część opowiadania .♥
Przepraszam , że musieliście tak długo czekać .
Bardzo dziękuję za już ponad 5600 wyświetleń ! ♥
Jeżeli chcecie coś wiedzieć o opowiadaniach i nie tylko to śmiało piszcie na maila : karolinab0721@gmail.com .
Komentujcie , komentujcie , komentujecie to bardzoooo motywuje .
Miłego czytania ! ♥
Doobranoc ! ♥
"Ja Cię wszystkiego nauczę "
-Chodź nie daj się prosić – ich
rozmowę przerywa dźwięk telefonu Kasi.
- Przepraszam Cię ale telefon mi dzwoni , zaraz wracam .
- Dobrze , poczekam – zanim wygrzebała telefon z torebki , rozmówca się rozłączył . Po chwili jak znalazła na wyświetlaczu znajdował się napis”3 nieodebrane połączenia od KRZYSIEK”
- O cholera! Zapomniałam do niego zadzwonić – powiedziała sama do siebie .
- Kasiu , wszystko dobrze , chodź już.
- Tak , tak , zaraz przyjdę . - Wybrała numer i zadzwoniła do Maczety , jeden sygnał ,drugi i znowu ktoś jej przerwał nie ktoś tylko coś znaczy telefon hotelowy , rozłączyła połączenie do Maczety i odebrała .
- Halo
- Dzień dobry . Pani Katarzyna Mularczyk z pokoju 89 ?
- Dzień dobry . Tak , coś się stało ? - zapytała Kasia z przerażeniem .
- Nie , nie – zaśmiała się rozmówczyni . Ja dzwonię , żeby zaprosić Państwa na imprezę w klubie niedaleko hotelu , która odbędzie się za godzinę czyli o 2000 .- uratowana -pomyślała Kasia.
- Dobrze , dziękuję na pewno się pojawimy .
- Dziękuję i życzę udanej zabawy .
- Dziękuję, dowidzenia .
- Dowidzenia
Stwierdziła , że nie ma czasu dzwonić
do Maczety , bo mu się przygotować ale wyśle mu esemesa , żeby
się nie denerwował
„Cześć Maczeta .
Dojechałam . Zadzwonię
jutro .
Ściskam . Kasia”
- Marcin -zawołała Mularczyk
- Tak Kasiu?
- Idziemu na imprezę.
- Ale jak to ? -zapytał zasmucony
- Dzwoni , z hotelu i nas zaprosili . Idę pierwsza do łazienki .
- Dobrze.
A jednak sukienka na imprezę
się przydała . Stała w lustrze i się przyglądała . Wyglądała
przepięknie , chociaż bardziej pasuje słowo atrakcyjnie. Tak
zdecydowanie tak.
Amarantowa sukienkę ,
podkreślająca wszystkie jej atuty. Kolor sukienki idealnie
komponował się z jej kolorem włosów. Włosy rozpuściła.
Pomalowała rzęsy, nałożyła róż na policzki , a usta
pomalowała błyszczykiem . Popsikała się swoimi ulubionymi
perfumami . I wyszła z łazienki . Koło lustra w „przedpokoju”
stał Marcin , który czekał na nią .
- Gotowy ? Idziemy ?
- Wooow !
- Co , aż tak źle wyglądam
- Wręcz przeciwnie , wyglądasz bosko .
- Dziękuję . Chodź -chwyciła cienki płaszcz bo wiedziała , że wieczory są już chłodne.
- Tak , tak idę .
W ciszy szli na miejsce .
Kiedy tylko weszli do klubu Kasia przeprosiła Marcina na chwilę ,
bo wydawało jej się , że widzi kogoś znajomego ,kiedy była coraz
bliżej , coraz bardziej była pewna tego kogo widzi . Marcin patrzył
na Kaśkę co ona wyprawia , ale po chwili się obrócił ,
żeby zlustrować dziewczyny w klubie. Kiedy stała już za nim to
zasłoniła mu oczy rękami .
- Kto to ? - zapytał Michał , przyjaciel Kasi z poprzedniej pracy .
- Zgadnij .
- Kaśka ? O matko , kogo ja widzę .
- Jak dobrze Cię widzieć ! - powiedziała wesoło i przytuliła mocno przyjaciela.
- Jak ty pięknie wyglądasz i jesteś jeszcze piękniejsza niż byłaś !
- Oj, przestań – Kaśka się zarumieniła
- Ja tylko prawdę mówię . Chodź napijemy się drinka – pociągnął ją za rękę w stronę baru . Marcin w tym czasie się odwrócił , aż coś się w nim zagotowało . Chciał już iść i przywalić temu facetowi za obejmowanie jego Kaśki .
- Przeprasz...-usłyszała za sobą głos Marcina
- O Marcin . Poznajcie się to jest Michał mój przyjaciel a to jest Marcin syn mojego szefa z pracy . Panowie uścisnęli sobie ręce na przywitanie.
- Miło Cię poznać – powiedział Michał .
- Ciebie też – odpowiedział mu Krzysiek .
- To czego się napijesz Kasiu ? Drinka ?
- Tak z chęcią . Zdaję się na Ciebie przy wyborze jakiego .
- Poproszę 2razy Manhattan – powiedział Michał do barmana .
- Przepraszam Was na chwilę – powiedział Marcin , który zobaczył długonogą blondynę zbliżającą się w jego kierunku .
- Dziękujemy . - chwilę porozmawiali wypili drinka , aż w końcu Michał zapytał:
- Czy uczyni mi Pani ten zaszczyt i da się porwać do tańca ?
- Z wielką chęcią . - ja mu pokażę – pomyślała Kaśka .
Ruszyli na parkiet
poruszając całym ciałem .Odwróciła głowę i zobaczyła
Marcina tańczącego przytulonego do blondyny . Akurat zmienili
piosenkę na powolną . Michał także wziął i przytulił Kasię bo
inaczej do tej piosenki nie można było tańczyć. Marcin skończył
tańczyć z blondynką i stał i obserwował Kasię i Michała
przytulonego do siebie . Mógłby się tak na nią gapić
godzinami Przełknął ślinę i ruszył do nich na parkiet .Złapał
ją za biodra :
- Odbijany - Przysunął do
siebie, żeby tańczyli także przytuleni . Łapie ją za ręce i
obraca parę razy.
- Co ty wyprawiasz ?
- Tańczę z Tobą .
- Okey , ja Ci pokażę jak się tańczy – pomyślała – akurat zmienili piosenkę na bardziej rytmiczną. Wskoczyła na niego , nogami oplotła jego biodra i przechyliła się cała do tyłu , gdyby nie Marcin , który ją trzyma spadła by . Wiedziała , że już jej uległ. Rękami przejechał całe jej ciało a jeną z nich pozostawił na plecach . Położyła prawą rękę na jego policzku i go pocałowała. - oczy wszystkich były zwrócone właśnie na nich,
- Idziemy do hotelu , wszyscy się tutaj na nas gapią? - wyglądał na zdziwionego
- Na pewno tego chcesz ? To niech się gapią
- Tak na pewno ? Muszę Cię przekonywać ?- chwyciła go za buzię i pocałowała
- Jeżeli tak to chodź .
- Poczekaj chwilę , muszę coś Michałowi powiedzieć.
- No dobrze.Podeszła do Michała i szepnęła mu na ucho:
- Przepraszam Cię ale muszę się na nim odegrać . Zostajesz jeszcze na konferencję ?
- Tak.
- To jutro porozmawiamy . Jak coś to przyjdź po mnie pod pokój 89 .
- Dobra będę , a co z nim ? Pójdziesz z nim do łóżka .
- Oszalałeś ? Muszę się na nim odegrać . To do jutra . - dała mu buziaka w policzek i poszła .
- Do jutra – odpowiedział zawiedziony sam do siebie
Do hotelu szli trzymając
się za ręce , co jakiś czas dając sobie buzi .
- Kasia muszę Ci coś bardzo ważnego wyznać – są już na schodach prowadzących do ich pokoju . Nie nie nie mogę mu pozwolić , żeby cokolwiek mówił , jak by jej powiedział to co chciał na pewno by mu uległa już do końca .
- Nigdy nie lubiłeś tak dużo gadać , a teraz co się z tobą dzieje ? - Jeszce chwilę i będziesz miał za swoje .
- To wszystko twoja wina .Ja nie wiem co ty ze mną robisz , że ja Ci zawsze się tak oddaję . - przysunął ją do siebie i namiętnie pocałował. Po dłuższym zmaganiu , żeby dojść do ich pokoju są już w końcu na korytarzu, Mularczyk wyprzedza go i idzie energicznie poruszając biodrami .Marcin tylko popatrzył rozmarzony na Kaśkę .Czekała na niego już przy drzwiach ich pokoju . Chodakowski jak tylko podszedł do niej odgarnął włosy z jej twarzy
- Czy ty zawsze musisz być taka seksowna ,że ja się tobie oprzeć nie mogę ? - przyłożyła rękę do jego policzka i wpiła się w jego usta , czuła jego rękę na biodrach . Jednym zwinnym ruchem obraca ją tak , że to on opiera się o drzwi i mówi :
- Czekaj – otworzył drzwi od pokoju i z powrotem odwrócił się ku jej . To spojrzenie pełne miłości , pożądania, tęsknoty .
- Wiesz co .. - chwyciła go za szyję i przyciągnęła do siebie , teraz widząc jego wyraz twarzy nabrała jeszcze większej odwagi.- To nie będzie tak jak myślisz . - widząc jego zdziwioną twarz stwierdziła , że jeszcze coś powie – Nie zawsze się dostaje to co chcemy dostać ! Dobranoc – odepchnęła go i weszła do pokoju zamykając drzwi.
Zadowolona położyła się
na łóżku , cała dumna z siebie , że się nie dała . A
Marcin nadal stał pod drzwiami nie docierało do niego to co ona
przed chwilą zrobiła . Kaśka dziewczyna , która zawsze mu
ulegała , zawsze przy nim była , wspierała go , troszczyła się
o niego , nagle zrobiła coś takiego . Po chwili namysłu zaczął
pukać do drzwi i wołać ,Kaśka , Kaśka , Kasiuuuuu , żeby go
wpuściła ale na nic się jego starania o wejście do pokoju
przydały . W końcu wpadł na pomysł:
- Kasia wpuść mnie.
- Nie !
- No proszę Cię , gdzie ja mam spać ?
- Idź sobie do tej długonogiej blondyna , z którą tańczyłeś tak przytulony.
- Kaśka ! Przestań!- Co mam przestać , co ? Zawsze byłeś cholernym dupkiem widzącym tylko czubek własnego nosa , cholerny egoista .
- Kaśka !
- Co Kaśka i Kaśka , myślisz , że jest mi miło jak tak do mnie mówisz , pomyślałeś kiedykolwiek o tym ? A zapomniałam przecież ty nigdy nie myślisz .
- Proszę Cię nie przesadzaj przecież to nie jest obraźliwe .
- Może i nie jest , ale myślisz , że jest miło słuchać takiego zdrobnia swojego imienia ?
- Oj , nie przesadzaj , wpuścisz mnie ?
- Nie , nie ma mowy .
- No proszę Cię . Zrobię co zechcesz . - Raz kozie śmierć pomyślał
- Co zechcę ?
- Tak , tylko błagam Cię .
Otworzyła mu drzwi
przebrana już w szlafrok .
- Jeżeli co zechcę , to wynoś się stąd , ale już !
- Kasia proszę Cię .
- Szukaj sobie innego noclegu na noc dzisiejszą . Dobranoc – zamknęła mu znowu drzwi i przekręciła na klucz .
Śpisz ? Potrzebuję
pogadać .
Nie musiała długo czekać
na odpowiedź .
Dla Ciebie chociaż miał
bym nie spać pół nocy to warto . Co się dzieje piękna ?
Od razu mu odpisała :
Zadzwonisz jutro rano to
ci wszystko opowiem , bo to jest za dużo pisania .
Dobrze . Zadzwonię . Do
usłyszenia . Dobranoc niech Ci się przyśni rycerz na białym koniu
a tym rycerzem będę ja :)
Dobranoc rycerzu . A Tobie
niech się przyśni piękna królewna , którą będziesz
ratował czyli JA :D
.jpg)