No i jest część 1 ! ♥ Z góry mówię , że opowiadania będą różnej długości :)
Komentujcie (można anonimowo ) no i oczywiście czytajcie ! ♥
Zapraszam do czytania ! ♥
"Chcę Ci znowu zaufać"
Brunetka o pięknej figurze w chabrowej sukience do kolan , wybrała się do Grabiny odwiedzić jej najbliższą ale także jedyną "rodzinę" - Pani Basia i Pan Lucjan małżeństwo z długim stażem , bardzo się kochające , które traktuje Kasię jak własną córkę , którą nie jest.
Dziewczyna nie dawno się pozbierała po rozstaniu z chłopakiem . Marcin nie raz jeszcze przychodził do Kasi i prosił o kolejną szansę. Lecz Mularczyk nie dawała za wygraną , nie chciała z chłopakiem rozmawiać ani go znać po tym co zrobił , przecież jak można być z dziewczyną a jednocześnie zdradzać ją z dwoma innymi - Eryka i Janka tak chyba nazywały się te dwie . A może to rozstanie z Kasią dało mu coś do myślenia - chociaż są tacy ludzie jak on się nie zmieniają chyba , że na gorsze , no chyba , że on jest wyjątkiem , tym wyjątkowym wyjątkiem . Zobaczę czy będzie się dalej starał , jeżeli tak to czemu mam nie zaryzykować i nie dać mu kolejnej szansy . Tak się zamyśliła , że nie zauważyła kiedy wjechała na podwórko Mostowiaków.
Na ławce przed domem nie siedział nikt inny jak Pan Lucjan ze swoim przyjacielem Panem Kisielem . Wysiadła z samochodu i skierowała się w stronę Panów , żeby się z nimi przywitać . Za drzwi domu wyłoniła się Pani Basia:
- Kasia , Kasieńko moja przyjechała.
- Dzień dobry Pani Basiu
- Choć do domu w samą porę trafiłaś nie dawno upiekłam ciasto.
- Wspaniale , Pani Basiu , a jest może Marek ?
- Nie , nie ma niestety Kasiu , pojechał do Ewy. Stało się coś , jesteś jakaś smutna ?
- Nie Pani Basiu wszystko jest dobrze.
- Na pewno ? Wiesz o tym , że mi o wszystkim możesz powiedzieć .
- Wiem Pani Basiu i bardzo się z tego cieszę , bo wiem o tym , że mam taką bliską mi osobę , której mogę powiedzieć wszystko i chyba dłużej nie dam rady tłumić tego w sobie i muszę się komuś wygadać.
- No to co ci leży na tym twoim serduszku ?- Pani Basia postawiła przed Kasią sok i szarlotkę .
- No bo chodzi o to ... A pamięta Pani jak się rozstałam z Marcinem ?
- Oczywiście , że tak , to o niego chodzi prawda ?
- Tak , kiedy już udało mi się o nim zapomnieć to on znowu pojawił się w moim życiu i prosi o kolejną szansę. Twierdzi , że się zmienił . Pani Basiu nie mam pewności , że się zmienił , może tylko tak mówi , żeby mnie odzyskać . Nadal go bardzo kocham . Co ja mam robić ?
- A powiedział Ci , moje dziecko , że jemu na Tobie zależy ? Że Cię kocha ?
- Powiedział mi , że jestem dla niego ważna . Skąd ja mam wiedzieć czy on mnie kocha.
- Wiesz co taki mądre zdanie ostatnio przeczytałam i powiem Ci ,że idealnie pasuje do Twojej sytuacji : " Nie sztuką jest dać się pokochać , sztuką jest odpowiedzieć miłością na miłość ".
- Może i ma Pani rację Pani Basiu.
- Wiesz co .... - w tym momencie rozdzwania się telefon Kasi.
-Przepraszam Pani Basiu ale muszę odebrać , to ojciec Marcina.
- Dobrze , skończymy rozmowę jak porozmawiasz .
- Halo
- Cześć Kasiu
- Dzień dobry Panie Grzegorzu.
- Dzwonię ,żeby się spytać jak Ci się pracuje u mojego kolegi .
- Jest ciężko , no ale jakoś mi się udaje . Teraz akurat udało mi się zdobyć dwa dni wolnego i jestem w Grabinie - Kasia nie wiedziała , że obok Grzegorza jest Marcin , który prosił ojca , żeby do niej zadzwonił , no od niego nie odbiera telefonu. Grzegorz napisał na kartce Marcinowi , że Kaśka jest w Grabinie . Marcin złapał za kluczyki od auta i wyruszył do Grabiny .
- To dobrze przynajmniej sobie odpoczniesz . Wiesz Kasiu , dzwonię w ogóle z takim zapytaniem czy nie chciałabyś zmienić miejsca pracy . Odkąd ty odeszłaś to nie mogłem znaleźć nikogo na twoje miejsce , po prostu jesteś niezastąpiona na tym stanowisku .
- ... - Kasia była w takim szoku po tej propozycji , że nie wiedziała co ma odpowiedzieć .
- Halo Kasiu , jesteś tam ?
- Tak tak jestem , tylko po prostu szokował mnie Pan tym pytaniem .
- Ale chciałabyś wrócić do naszej firmy ? Zastanów się na spokojnie , dam Ci czas . Zadzwonisz jak się zastanowisz .
- Dziękuję na pewno się odezwę .
- Nie ma za co . To do usłyszenia .
- Do widzenia .
Kasia wróciła do Pani Basi po rozmowie z ojcem Marcina , Panem Grzegorzem.
- No i co chciał ojciec Marcina.
- Zaproponował mi pracę .
- To chyba dobrze byłaś zadowolona jak tam pracowałaś.
- Tak , tak . Pani Basiu ja muszę iść się przejść , przemyśleć wszystko . Za niedługo wrócę.
- Idź , idź , moje dziecko .
Świetne. Kiedy kolejna część?
OdpowiedzUsuńDziękuję :) . Najprawdopodobniej jutro , ale nic nie obiecuję bo nie wiem jak się jutro z czasem wyrobię .
UsuńMiłego wieczorku :)
Super opowiadanie. Kiedy mogę się spodziewać kolejnej części?
OdpowiedzUsuńDziękuję. Jutro bądź pojutrze :)
UsuńNie złe ;-) Nawet spoko, tylko mam wrażenie że nie potrzebnie ' naciągasz ' pewne wypowiedzi :-D Ale i tak czekam na next ponieważ świetnie piszesz a wprawę na pewno wyrobisz z czasem :-) To kiedy możemy spodziewać się kolejnej części? :-) PS.nie bierz jakoś specjalnie do siebie tego co napisałam bo naprawdę w gruncie rzeczy świetnie piszesz a potknięcia zdarzają się najlepszym ;-) a zwłaszcza że ta część jest ciekawa :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Na pewno z tych rad skorzystam :) Tak jak już wcześniej mówiłam jutro bądź pojutrze wszystko zależy od czasu :)
UsuńO rety! Jak na pierwszą część jest meeega... Wiesz? Masz to, co mają świetne blogerki i czego ja im cholernie zazdroszczę, bo tak nie umiem-umiesz napisać rewelacyjny wstęp i cudownie prowadzisz fabułę...Tylko tak dalej! Jeny...pisałaś jakieś opowiadanie kiedyś? Jestem pod mega wrażeniem! Czytając przeszła mi myśl, czy nie lepiej zamknąć mojego (teraz widzę jak bardzo) nędznego bloga i przkierować do Ciebie...:) Może dla tego że mam strasznego twórczego doła i prędko z niego nie wyjdę, i czy w ogóle..., bo jest za głęboki...Wydaje mi się, że już popadlam w rutynę, że to jest już nudne i przewidywalne..bezsensowne,trywialne...coż.Nie życzę Ci na pewno tego...
OdpowiedzUsuńKoniec tego ponurego wywodu...
Alleluja i do przodu! ;) (taki rym...;) )
Pozdrawiam, Oliwia ( kami-opowiadania.blogspot.com )
Ty chyba żartujesz? Oliwia! Twoje opowiadania są świetne i duż lepsze od powyższego co nie znaczy że to powyżej jest złe, wręcz przeciwnie jest świetne, ale wracając do tematu to prawda że ostatnie 2 części a zwłaszcza ta ostatnia nie są najlepsze - trochę nudna zrobiła się ta sielanka, ale każdemu zdarzają się potkniecia i brak weny ale to nie powód aby się poddawać a zwłaszcza ze polubiłam twojego bloga i wierzę że wyjdziesz na prostą ;-) Mam małą rade może zanim zaczniesz dalej ciagnac to opowiadanie zrób sobie przerwę i stwórz jakieś jedno częściowe, albo np 5 częściowe jakąś inną historie to może ci pomoc taka zmiana ;-) WIERZĘ w cb i życzę powodzenia :-D /Mega fanka twoich opowiadań <3
UsuńOliwia !
UsuńBardzo dziękuję :* . Tak pisałam kiedyś opowiadania . Wybij sobie z głowy zamykanie bloga . Teraz czekamy na kolejną część twojego genialnego opowiadania . Wiesz życzę Tobie dużo weny tak samo jak sobie .
Miłego Wieczorku ! :**
Swietne . Czekam na kolejna czesc z wielka niecierpliwoscia . Wszyscy pisa swietne opowiadania o KaMi i nie tylko ty mnie zachwycilas
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jula
Julka!
UsuńDziękuję . Kolejna część jutro bądź pojutrze :)
Miłego wieczorku
KArolcia
Hej :-) Czekam ba kolejną część od wczoraj i doczekać się nie mogę.:-D ... Będzie dzisiaj <3? /optymistka
OdpowiedzUsuńCześć :*
UsuńW okolicach 21-22 ma się pojawić kolejna część .
Miłego wieczorku ! :))
Dziękuję za info :-D Jeśli by się dało to prosiłabym o kolejną część ok 21:00 bo o 22:00 musze spać bo rano do szkoły na 7:00 A bardzo bym chciała jeszcze dziś przeczytać :-D Również miłego wieczoru życzę :-D i oczywiście weny :-) /optymistka
Usuń