środa, 4 marca 2015

Część 10

Moi drodzy! ♥
Przepraszam ,że nie dodaję regularnie opowiadań.
Zapraszam do czytania ! ♥
Zostawcie po sobie komentarz , żebym wiedziała ,że ktoś tego bloga czyta :)

- Dobra młodzieży ja muszę lecieć bo jutro od 5 muszę być w pracy a wy tu grzecznymi proszę być - Maczeta jak zwykle musi jakiś głupi tekst powiedzieć . Nie minęło dwie minuty i jego już nie było , a mnie zaczęły oblewać zimne poty . Przecież teraz kiedy jesteśmy sami to czeka nas poważna rozmowa o naszej przyszłości , w ogóle jeśli taka jest...
- Słyszałam że byłeś tutaj przy mnie cały czas . Chciałam ci za to podziękować - Jakie podziękować? nie wyobrażałem sobie żebym mógł inaczej postąpić . Kocham ją i nie mogłem jej zostawić tutaj samej.
- Może chociaż w taki sposób odkupie jakąś część mojej winy. Kaśka wiem że nawaliłem. Wiem że po tym wszystkim możesz nie chcieć mnie znać , ale ja zrozumiałem ,że to tylko z tobą chce być... zależy mi na tobie i mam zamiar walczyć o nas . Źle mi jest bez ciebie , a ten wypadek... powiedzieli mi że możesz nie przeżyć , to było nie do zniesienia. Nie mogę cię stracić po raz drugi -W jej oczach było można wyczytać każdą emocje . Ból , cierpienie , smutek , ale jednocześnie uczucie którym mnie darzy
- Jak ty to sobie wyobrażasz ? Przerabialiśmy już to . Już kiedyś od ciebie słyszałam że się zmienisz... -jej oczy zaszkliły się pod wpływem wspomnień . Poczułem się cholernie źle bo wiedziałem że to prze zemnie teraz z jej oczów wypłynęły łzy
- Sam wtedy w to nie wierzyłem . Mówiłem tak wtedy dla świętego spokoju , a teraz wiem że postąpiłem źle. Niestety za późno to zauważyłem. Ja się zmienię... zmieniłem tylko pozwól mi być ze sobą -Chwyciłem delikatnie jej dłoń . Nie odtrąciła mnie tylko ścisnęła moją rękę
- Marcin nie wiem czy to ma jakiś sens...
- Proszę cie , daj mi ostatnią szanse. Nie zmarnuje jej tym razem . Obiecuje
- Pierw muszę zobaczyć że się zmieniłeś... Dopiero potem możemy porozmawiać o jakimkolwiek powrocie .-  Na moich ustach pojawił się promienny uśmiech , wiedziałem że teraz może być tylko lepiej.
- Zaczynamy od początku naszej znajomości tym razem ona potoczy się inaczej , ale pamiętaj że to jest ostatnia twoja szansa
- Rozumiem . Potrzebujesz czegoś ? Picie , jedzenie 
- Nie spokojnie . Ja nic nie potrzebuje ,a ty teraz leć do domu się wyspać , bo wyglądasz jak trup - W sumie miała racje . Kolor mojej cery przypominał kolor szpitalnych ścian . Pod oczami było widać cienie , ale mój wygląd nie był teraz najważniejszy . Ważna była Kasia i tylko ona- Ja tam to wiesz...
- Jak chcesz być ze mną to musisz być w niezłej formie . Raz dwa zmykaj , bez gadania -Jej uśmiech potrafi mnie zmusić do wszystkiego.
- Dobra już idę , ale jutro będę.
Następnego dnia
Rano jak to w szpitalu poranny obchód musi być .
W trakcie obchodu lekarz powiedział,że dzisiaj Kasię wypiszę i ,że ma za godzinę do niego przyjść podpisać dokumenty. Stwierdziła,że ma jeszcze godzinkę ,więc się ubierze i spakuje. Pakowanie przerwał jej dźwięk SMS, wiadomość przyszła od Marcina :
"Cześć Kasiu, będę po Ciebie o 11"
"Cześć Marcin, skąd wiesz , że dzisiaj wychodzę? Wiesz , nie musisz po mnie przyjeżdżać"
Nie musiała długo czekać na odpowiedź na SMS-a:
"Mam swoje źródło informacji. Będę o 11. Do zobaczenia :) "
"Okey , do zobaczenia"
Skończyła się pakować i poszła do lekarza po wypis. W tym czasie Marcin wszedł do jej sali i stwierdził ,że poczeka , bo może poszła do lekarza po wypis. I wcale się nie pomylił po chwili do sali weszła Kasia z kilkoma papierami w ręce. :
- Cześć Kasiu.
- Ooo cześć . Już jesteś?
- No tak wyszło, że troszkę wcześniej przyjechałem - Nic nie powiedziała tylko się uśmiechnęła. Wyjąłem zza pleców bukiet goździków:
-Proszę to dla Ciebie - widziałem jej zdziwioną i pytającą minę tym ,że dostała ode mnie kwiatki - No co?
- Nic. Dziękuję .
-Proszę bardzo.
- No powiem Ci ,że nie pomyślałabym,że dostane od Ciebie kwiaty.
- No wiesz ,powiedziałem ,że będę się starał więc się staram .Masz wszystko?- Kiwnęła twierdząco głową-No to chodź . Widziałem , że zabiera się by wziąć torbę z łóżka.
- Zostaw! Ja to biorę , ty weź kwiatki i idź.
- Dzięki - posłała mi ciepły uśmiech , który odwzajemniłem .
Wychodząc przed szpital , Kasia poprosiła,żebyśmy chwilkę zostali na świeżym powietrzu.
- Boże jak dobrze czuć wreszcie normalny zapach , a nie cały czas zapach tych chemikaliów szpitalnych. - Oparła się o barierkę i przymknęła oczy. Zbliżyłem się do niej i szepnąłem jej na ucho :
- Zapomniałem Ci powiedzieć , że pięknie wyglądasz .
- Dziękuję
Kasia miała na sobie rurki i czarną koszulę w sadzoną w spodnie oraz czarne szpilki.
- Chodź , mam dla Ciebie niespodziankę .
- Jaką ?
- Dowiesz się za chwilkę .
Wsiedli do samochodu Marcina i pojechali , nie minęła chwila i byli na miejscu.
Marcin podbiegł do strony pasażera i otworzył Kasi drzwi.
- Dziękuję .
- Chodź
- Bistro ? To miała być ta niespodzianka ?
- No chodź do środka to zobaczysz.
Kasia przekraczając próg kawiarni , jej oczom ukazał się wielki napis " Witaj cała i zdrowa"
Idąc dalej zauważyła : Maczetę , Pawła , Taro , Jankę , Aleksandrę , Alę , Olka ,Wojtka i Janka.
- Witaj Kasiu - powiedzieli wszyscy chórem.
- Cześć , jak dobrze Was widzieć .
Wszyscy podchodzi do Kasi i życzyli jej dużo zdrowia oraz mówili ,że się cieszą z jej powrotu , nawet Janka.
Kasia podeszła do Maczety , który rozmawiał z Pawłem i Taro :
- Krzysiu mogę Cię na chwilę.
- Jasne, co się dzieje?
- Chciałam Ci podziękować , gdyby nie ty nie wiem jakby się to skończyło.
- Przestań , tak w ogóle to Paweł dzwonił po karetkę ja nie byłem w stanie.
- A już nie przesadzaj. Dziękuję .
- Proszę bardzo , wiedz ,że zawsze możesz na mnie liczyć - i przytulił Kasię .
- Wiem i za to Ci bardzo dziękuję , takiego przyjaciela jak ty właśnie potrzebuję.
- Wiesz myślę , że jest ktoś jeszcze komu powinnaś podziękować.
Kasia odsunęła się od Maczety i posłała mu pytające spojrzenie.
- Marcin to całymi dniami i nocami siedział przy twoim łóżku w szpitalu i modlił się ,żebyś wróciła do zdrowia. Wiesz uważam, że powinnaś mu dać jeszcze jedną szansę , ale zrobisz jak zechcesz.
- Zobaczę. Chodź do reszty.
Spotkanie towarzyskie nie trwało zbyt długo bo wszyscy bez wyjątków musieli wrócić do swoich obowiązków.
- Chodź odwiozę Cię do domu - Marcin powiedział do Kasi
- Okey.
Stojąc przy samochodzie Kasia powiedziała do Marcina :
- Wiesz dziękuję Ci za wszystko co dla mnie zrobiłeś .
- Proszę . Podobno robi się wszystko dla tych osób , które się kocha - Kasia posłała Marcinowi uśmiech i wspięła się na palce i musnęła delikatnie jego usta. Marcin przyciągnął Kasię bliżej siebie i pognębił pocałunek, kiedy zabrakło im tchu oderwali się od siebie.


11 komentarzy:

  1. Nareszcie co dziennie wchodziłam i w końcu jest ! :D ♥♥ ♥♥ część jak zawsze C♥U♥D♥O♥W♥N♥A kocham te opowiadania ♥ kiedy next ? ♥ /nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ ♥.♥ Postaram się jak najszybciej, bo teraz wena mi dopisuje więc może się uda ♥

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie ta część jest lepsza od poprzednich.Mam nadzieje ze teraz będziesz juz coraz lepsze pisać ;) pozdrawiam i czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG!!! Tak długo czekałam. I wiesz co ci powiem... xD
    ......
    ......
    ......
    ......
    OPŁACAŁO SIĘ!!!
    Błagam noech będą razem wreszcie szczęśliwi...
    Dodaj next szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ci się spodoba ♥ Dziękuję :-)

      Usuń
  5. czekałam ...czekałam i sie doczekałam .... Cudo... brak słów tylko troche krotkie....
    czekam na nexta:)
    WENY WENY WENY
    Jula

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna część. W końcu się doczekałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Extra opowiadanie!!! Kiedy next?Jak chcesz mogę ci pomóc w pisaniu bo mam dużo opowiadań. Opowiadanie jak zwykle CUDOWNE 😍💏💜❤💍 Teraz tylko czekam na next i ślub we śnie Kasi💑
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń