wtorek, 28 kwietnia 2015

Część 12

Moi drodzy! ♥
Zapraszam Was na 12 część opowiadania . Przepraszam,że tak długo musieliście czekać.
Część dedykowana: Nice, Anonimkowi, Kami by Kasiek i Juli ♥
Nie wyszła mi jest beznadziejna i krótka  ale nic innego nie wymyślę ,więc zapraszam do czytania :)
Miłego czytania! ♥
DZIĘKUJĘ ZA 19430 TYSIĘCY WYŚWIETLEŃ! ♥.♥

Wyszła przed budynek i zauważyła Marcina opierającego się o drzwi wypolerowanego auta.
Kiedy tylko podniósł wzrok od razu ją zobaczył na jego twarzy zagościł wielki uśmiech. Zrobił kilka kroków w jej stronę i wręczył jej piękną czerwoną różę
-Cześć,to dla Ciebie.-nachylił się i pocałował ją w policzek.
-Cześć,dziękuję-wspięła się na palce i delikatnie musnęła jego usta.
- Mmm, a to za co?
- A czy zawsze musi być za coś? Na przywitanie. Jedziemy?
- Tak - wyprzedził ją i poszedł jej otworzyć drzwi. - Zapraszam księżniczkę do auta.
-Dziękuję.
W samochodzie panowała grobowa cisza, obydwoje bali się odezwać. W końcu Kaśka nie wytrzymała tej ciszy:
- To dokąd jedziemy?- zapytała
-Do mnie na kolację - odpowiedział z uśmiechem.
- Tylko mi nie mów ,że sam gotowałeś.
- Zaraz się wszystkiego dowiesz bo już jesteśmy.- Droga minęła tak szybko,że nawet nie zauważyła kiedy dojechali pod jego dom.
Wyszedł z auta i poszedł do strony pasażera otworzyć jej drzwi - Chodź.
Kiedy weszli do domu Marcina, Kasia nie wierzyła własnym oczom. Stół był pięknie przystrojony , na środku stołu stała długa czerwona świeca. Na przeciwko siebie stały dwa na krycia.
- Cześć Kasiu- powiedział Taro.
-Cześć, tak myślałam,że to ty wszystko na kolację przygotujesz. Przecież Marcin nie potrafi gotować.
- Przygotowałem Wam na kolację sushi mam nadzieję,że lubisz?
- Uwielbiam, Taro ty czy Marcin przystroiłeś tak pięknie stół - 
- Mi Marcin nie pozwolił przystroić stołu, on to sam tak wszystko wymyślił.
- Jest ślicznie. Dziękuję.
- Dobra koniec tej pogawędki , zapraszam do stołu bo wszystko stygnie.
Marcin podszedł do stołu i odsunął Kasi krzesło:
-Zapraszam
- Dżentelmen? 
- Pamiętasz jak ci kiedyś powiedziałem,że dżentelmen nigdy nie byłem i nigdy nie będę?
-Tak
- No to chyba to nie była prawda. Bo przy Tobie powoli się nim staje - posłał Kasi uśmiech.
- I właśnie o to mi chodzi.- odpowiedziała na jego uśmiech uśmiechem
- Dobra Taro dziękujemy Ci za tą pyszną potrawę ale mógłbyś nas już zostawić samych?
-Tak jasne już idę . Pa Kasiu
-Pa
Jedli w ciszy . Kasia delektowała się pysznym sushi Taro , które uwielbiała.
Po skończonym posiłku Marcin schował talerze do zmywarki i powiedział:
- I jak Ci smakowało?
- Było przepyszne. To było jedno z najlepszych sushi jakie kiedykolwiek jadłam.
- A to jeszcze nie koniec niespodzianek.
-Tak?
-Mhm - Marcin wyjął z lodówki truskawki w czekoladzie i szampana.
- A na to masz ochotę ? - pomachał jej przed nosem miską truskawek w czekoladzie i szampanem.
- Skąd wiedziałeś,że lubię?
- Mam swoje dojścia a poza tym kochana znam Cię nie od dzisiaj.
-Kochana?
- No co a nie może tak być ?
- Nie no po prostu nigdy tak nie mówiłeś.
- No to od dzisiaj będę tak mówił, pasuje?
- Jak najbardziej.
-Chodź może na  kanapę,co?
- Dobra.
Marcin i Kasia śmiali się i rozmawiali o wszystkim i o niczym. Marcin karmił Kasię truskawkami a ona jego i popijali to wszystko szampanem. W pewnym momencie Kasia podniosła się z miejsca i usiadła na Marcinie okrakiem i zaczęła go całować. Marcin chociaż był zdziwiony reakcją Kasi oddawał pocałunki. W pewnym Kasia zaczęła rozpinać guziki od koszuli. W pewnym momencie Marcin chwycił Kasię za ręce i oddalając ją od siebie na bezpieczną odległość by go nie pocałowała oczywiście spotkał się ze przeciwieństwem ze strony Kasi.
- Na pewno tego chcesz?
- Tak.
- To może wygodniej będzie w sypialni?
- Mhm , możesz mi puścić ręce?
- Tak
Marcin wstał z kanapy z Kasią na rękach i skierował się z nią w stronę sypialni , oczywiście nie odbyło się bez potknięcia o stół. Szli cały czas się całują i gubiąc po drodze swoje części garderoby.

7 komentarzy:

  1. Hmmm... BOSKIE... A ja myslalam,że jak kolacja to może się jej...oświadczy?! Wiesz ile na to czekałam?! No własnie. Chociaż sama nie jestem lepsza:/
    Miłego dnia życze
    I dużo weny
    Czekam na nexta
    Jula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak szybko wszystko w swoim czasie :)
      Dziękuję.
      Karolcia

      Usuń
  2. Boziu *.* kocham te twoje opowiadania ! ♥♥ są cudowne <3 tak długo czekałam na tą część , ale dlaczego taka krótka ? :'( <33 kocham , kocham , i jeszcze raz KOCHAM WENY dużo <33 <3 /niki

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za dedykację. :)
    Tak w ogóle to fajnie, że wróciłaś i będziesz tutaj pisała, bo ostatnio jest bardzo mało opowiadań o KaMi. A szkoda.
    Dużo weny Ci życzę. :)
    I dziękuję, że mnie odwiedziłaś. Mam nadzieję, że nie była to jednorazowa wizyta. ;)
    Pozdrawiam, Kasiek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę :) Cały czas byłam tylko nie miałam weny ani czasu :/
      Dziękuję :) Oczywiście,że to nie była jednorazowa wizyta piszesz świetnie opowiadania i takie długie też bym tak chciała :/
      Karolcia :)

      Usuń
  4. Kiedy nastèpna czèś bo doczekać się nie Mogę ? ☺

    OdpowiedzUsuń