czwartek, 16 października 2014

Część 2


Kochani ! <3
 Dedykuję tę część : Oliwii , Karoli , Juli , Optymistce , i wszystkim , którzy na nią czekają ! <3
Wow ! Idziecie jak burza już jest 1000 wyświetleń , nawet nie wiecie jak się cieszę . Z okazji tylu wyświetleń będzie niespodzianka ale nie dzisiaj ! <3 
Miłego czytanka ! :*
Karolcia


"Daj mi szansę z Tobą porozmawiać "


Kasia poszła się przejść do swojego ulubionego miejsca . Jakie było jej zdziwienie kiedy zobaczyła tam siedzącego na kamieniu Roberta . Poszła dalej , nie chciała z nikim rozmawiać ,ale niestety nie udało jej się przejść nie zauważalnie bo Robert ją zobaczył .
- Cześć Kasiu
- Cześć 
- Dobrze Cię widzieć 
- Ciebie też , co słychać ? Dalej jesteś policjantem ?
- Wszystko dobrze . Nie nie pracuję już w policji . A u Ciebie co słychać ? Dalej piszesz do gazet ?
- Jak to nie pracujesz już w policji ? U mnie jakoś leci . Nie , nie jestem już pisarką tylko sekretarką .
- Policjantem nie jestem bo pracuję w firmie teścia . A gdzie jesteś sekretarką ?
- W firmie budowlanej . O to widzę , że miałeś więcej szczęścia niż ja .
- Jak to ? Coś się dzieje ? Nie jesteś już z tym chłopakiem dla którego mnie zostawiłaś ?
- Dalej o tym pamiętasz ? Nie , nie jestem już z Marcinem , chociaż sama nie wiem , zdradzał mnie z dwoma innymi , jak był ze mną . Rozstałam się z nim po tym jak się dowiedziałam . Teram mówi , że się zmienił , ale nie wiem co mam robić , a ni co mam myśleć o tym wszystkim.
- Kochasz go ?
- Oczywiście , że tak !
- No to idź za głosem serca . Nie zawsze trzeba słuchać rozumu .
Nawet nie zauważyli , kiedy zaczęło robić się ciemno . 
- Odprowadzę Cię
- Nie dziękuję , trafię do domu .
- Odprowadzę Cię , jest ciemno i późno . A poza tym nie chciałbym , żeby coś Ci się stało . 
-  Martwisz się o mnie . Dobra , chodź już .
Kasia i Robert spacerkiem szli do domu , rozmawiali jak za dawnych czasów , jakby się znali lata jak i nie dłużej . Rozmawiali o wszystkim ale także o niczym . Mularczyk nie wiedziała , że przed domem czeka na nią od kilku godzin niespodzianka . Kiedy byli już bardzo blisko domu , Robert zostawił ją , żegnając się z nią buziakiem w policzek i przytuleniem . Marcin z daleka widząc tę scenę , aż się w nim coś zagotowało . Nie mógł wytrzymać , że "jego" Kaśka przytula i całuje się z jakimś obcym facetem , którego nie znał albo nie poznawał . Czy był zazdrosny ? Na to wyglądało , czy zakochał się w Mularczyk ? Chyba tak , skoro był o nią zazdrosny . Czy zrozumiał , że to ona jest kobietą , miłością jego życia ? Na to pytanie odpowiedzi nie znał nawet sam Chodakowski . 
Jakie było zdziwienie Kasi , kiedy przed domem na przeciwko jej auta , zobaczyła tak dobrze jej znany samochód i rejestrację . Przez okno patrzyła się Pani Basia pomachała do Kasi i pokazała jej , że trzyma za nią kciuki za tę całą rozmowę . Kasia odmachała P.Basi i przesłała buziaka. 
- Cześć Kasiu 
- Czeeść . Co ty tutaj robisz ?
- Chciałem z Tobą porozmawiać , jeśli się zgodzisz.
- Marcin my już nie mamy o czym rozmawiać . Zmarnowałaś swoją szansę , którą miałeś .
- Kaśka proszę Cię tylko o rozmowę , mam Cię błagać na kolanach , żebyś się zgodziła ?
Kasia była śmiertelnie poważna przy tej rozmowie. Chodakowski jej jeszcze takiej nie widział . Całej sytuacji z ukrycia przyglądała się P. Basia . 
- Może tak , może nie . Rób jak chcesz . Ja idę do domu .
Marcin właśnie w tym momencie co Kaśka miała iść do domu , uklęknął . P. Basia zawoła P.Lucjana , żeby zobaczył co wyprawia młody Chodakowski . P . Basia była przekonana , że Marcin chce się Kasi oświadczyć , tylko , że to by było nie podobne do Marcinka . 
- Kaśka proszę Cię tylko o rozmowę , ja naprawdę się zmieniłem . 
Mularczyk wybuchła śmiechem po tym jak zobaczyła klęczącego Marcina .
- Wstań z tej ziemi i nie rób cyrku
- Porozmawiasz ze mną ?
- O czym chcesz rozmawiać ?
- O nas , o Tobie , o mnie ?
- Nas już dawno nie ma , nawet nie wiem czy kiedykolwiek "my" byliśmy.
- Kaśka , ja naprawdę się zmieniłem . Nie wiem czemu tak późno musiałem to zauważyć , dopiero jak mnie zostawiłaś dotarło do mnie , że straciłem kogoś bardzo ważnego dla mnie, jak odeszłaś ode mnie nie mogłem sobie znaleźć miejsca w domu . To dzięki Tonie w moim życiu coś się działo , tylko wtedy jak byłaś ze mną moje życie miało sens.
Kasia nie spodziewała się takich słów z ust Marcina . Nawet nie wiedziała co ma odpowiedzieć .
- Powiesz coś ?
- Tak szczerze , to zszokowałeś mnie tą wypowiedzią ..
- Ja się naprawdę zmienię jeszcze bardziej . Tylko boję się jednej rzeczy ... , że jak ja się zmienię to będzie , już za późno , że ty będziesz już z kimś innym . Kasiu proszę Cię tylko o jedną rzecz . Poczekaj jeszcze trochę . 
- Zastanowię się 
Po tych słowach Kasia weszła do domu zamknęła drzwi i sunęła się na podłogę opierając o futrynę drzwi , była w tak ciężkim szoku , że nie wiedziała co ma robić .  

10 komentarzy:

  1. Przepraszam za opóźnienie ! :*
    Miłego czytania ! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. za szybko , za krótko sceny. Kasia spotyka Roberta i zwierza mh się . Trochę bez sensu. Postaraj się zrobić mniej szczegółowe wypowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sceny są dobre . Nie od razu mu się zwierza , przecież on się jej pyta co się stało itd. Nie chcesz nie czytaj nikt cię do tego nie zmusza . Ciekawe jak ty byś anonimku napisał jakieś opowiadanie.

      Usuń
  3. A MNIE SIĘ WSZYSTKO PODOBA. O! ;33
    Kochana! Po pierwsze: Oliwii* (2x i- do editu,nie wybaczę xd) no i oczywiście dziękuję, jeżeli o mnie chodziło :)
    2. Czemu takie króciutkie? To ja przez te 4 godziny czekania napisałam 5 stron do mojej nieszczęsnej 27 części z nudów:)), ale było na co czekać-oczywiście b. mi się podobało!
    A! I taka drobna uwaga (nie chcę się tu wymądrzać,bo sama też czasami nie zauważam),ale radziłabym ci przed wstawieniem przeczytać ze 2 razy tak porządnie, bo jest tu trochę literówek-tak na przyszłość. ;) Jest fajnie. Następną poproszę dłuższą! :))) I najlepiej jutro (marzenie ściętej głowy-wiem ;)) ) I weny dużo życzę oczywiście! <33 3mam za Ciebie kciuki!
    Dobranoc ;** /Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety musze zgodzić się z przedmówcą bo fakt faktem twoim opowiadanią dużo brakuje do perfekcji... Ale nie można też powiedzieć że jest z tych najgorszych bo to nie prawda
    .. Piszesz opowiadania wiec zapewne czytałaś tez innych powieści o Kami i zapewne widzisz różnice i braki. Postacie przedstawione w twoim opowiadaniu są mało podobne z haeakteru i wypowiedzi do oryginałów... Można by było jeszcze dużo wymieniać tych błędów... Jednak czytam te opowiadania bo może z czasem będą coraz lepsze.... Pozdrawiam i życzę oczywiście weny. /Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czemu od razu wymagasz perfekcji? Przecież Karolina dopiero zaczyna! Po drugiej części opowiadania wymagać perfekcji?! Błagam! No dajcie człowiekowi żyć. Piszesz opowiadania? Ja piszę i wiem, jak to jest-a początki są bardzo, bardzo trudne. Na drugą część jest to bardzo wysoki poziom i wiem, że teraz potrzebne jest jej wsparcie, a nie wymagania o Bóg wie co! Ludzie! Na prawdę zastanówcie się trochę!

      Usuń
    2. A jeżeli masz robić wielką łaskę, że czytasz, to po co się zmuszać? Na prawdę nie trzeba. Nikt cię nie zmusza, ani ja, ani Karolina-myślę, że pod tym względem się tu ze mną zgodzi.

      Usuń
  5. Oliwia! -Spokój. Każdy ma własną opinię i nie powinnaś w tym przypadku negować i krytykować mojej. Ja nie mówię że jestem znawcą i zawsze mam rację.. porostu mam oczy, umiem czytać i porównywać różne przeczytane teksty. Widziałam mnóstwo lepszych i gorszych od tego powyżej. To jest moje zdanie i ty nie musisz się z nim zgadzać... A co do łaski to Przepraszam Karola to nie miało tak zabrzmieć, porostu chodziło mi o to że widzę w twoich tekstach ' potencjał ' i myślę że zapewne z czasem będą co raz lepsze i tego ci życzę i oczywiście weny! /Ola

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie sie bardzo wszystko podobało. :) Tylko czemu takie krótkie?? No i oczywiscie czekam na nn:) buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietne ale troszeczke krotkie i smutne
    Mam wielka nadzieje ze za niedlugo doczekamy sie tego wyczekiwanego Happy End'u
    Pozdrawiam i zycze duzzzo weny
    Jula

    OdpowiedzUsuń