Powracam z 7 częścią . Przepraszam , że tak długo nic nie dodawałam ♡
Ktoś tęsknił ? Ktoś czekał na nią ?
Będę miała dla Was jeszcze niespodziankę przed świętami ale to się jeszcze zobaczy ♥
Czy Wy też nie czujecie zbliżających się świąt ? Pada u Was śnieg ?
No dobra nie będę Was zanudzać , czytajcie i komentujcie ! ♥ ♡
Miłego czytania ! ♥
"Nie chcę Cię znać "
*Kilka dni później *
Był piękny niedzielny poranek , Kasię
obudził zapach kawy , leniwi się przeciągnęła na łóżku
i wstała zakładając porannik . W kuchni zobaczyła Maczetę
przygotowującego śniadanie .
- Dzień dobry piękna , jak się spało – z uśmiechem na twarzy powitał ją .
- Czeeeść , dobrze , a tobie ?
- Najlepiej , przygotowałem śniadanie , zjemy ?
- Oczywiście ,że tak .Kasia usiadła przy stole zaraz po niej do stołu usiadł Maczeta podając naleśniki , które przygotował .
- Pamiętałeś ? - zapytała zdziwiona Kasia
- O Tobie ? Zawsze i wszędzie
- Jej , dziękuję – Kasia wstała od stołu i podeszła do Maczety dając mu buzi w policzek.
- Mogłabyś powtórzyć ? - zapytał Krzysiek z uśmiechem na twarzy .
- Nie nie mogę .
- Kasia jakie masz plany na dzisiaj ?
- Nie mam jeszcze żadnych . A masz jakąś propozycję ?
- Może byśmy się wybrali na spacer ?
- Ooo, dobry pomysł , jest dzisiaj tak pięknie na dworze , że szkoda siedzieć w domu .
- Masz rację . To może byś poszła się ubrać ?
W ich rozmowie przerwał im dzwonek do
drzwi .
- Pójdę zobaczyć kto to – powiedziała Kasia
Kiedy zobaczyła przez wizjer , że to
Marcin to szybko zawołała Krzysia .
- Krzysiek chodź tu szybko .
- Co się stało ? - mówili szeptem , żeby ich nie usłyszał.
- Marcin przyszedł . Zrób coś ja muszę się schować .
- Dobra to idź , ja to załatwię z nim .
- Dziękuję jak coś to mnie nie ma .
- Okey.
Kasia schowała się na balkonie a
Maczeta wpuścił Marcina.
- O Marcin , jak dobrze Cię widzieć. Co u Ciebie ?
- Cześć , powiedz mi tylko szczerze czy jest Kaśka?
- Nie nie ma.
- Jak to nie ma ?
- No normalnie.
- Od kiedy ?
- No wczoraj jak szliśmy spać to była a rano jak się obudziłem i zobaczyłem do jej pokoju to już jej nie było .
- Kurde , Maczeta wy jesteście razem ?
- Nie.
- Ej , ale tak szczerze naprawdę nie wiesz gdzie ona jest ?
- Nawet jakbym wiedział to bym Ci nie powiedział.
- Dlaczego ?
- Bo nie jesteś wart jej uczucia . Nie masz pojęcia ile nocy ona przez takiego dupka jak ty przepłakała .
- Ja się naprawdę zmieniłem .
- Kasia mi mówiła o tej twojej nie prawdziwej przemianie . Więc jakbyś mógł już iść to był bym wdzięczny.
- Ale..
- Nie ma żadnego ale . Pa Marcin.
- Dzięki , paKrzysiek zamknął drzwi i poszedł do Kasi .
- Dziękuję
- Proszę. Trochę mu nagadałem .
- O mnie ?
- Nie . Trochę mu nagadałem ,żeby otworzył oczy i nie był takim dupkiem i egoistą jak jest teraz. To co idziemy na ten spacer ?
- Tak z wielką chęcią , to idę się ubrać .
- To ja czekam na Ciebie .
- Cześć słońce , jesteś w domu ?
- Cześć Krzysiek , jak miło Cię usłyszeć . Jasne , że jestem w domu . A co chcesz mnie odwiedzić ?
- Tak ale nie sam . A mieszkasz tan gdzie mieszkałaś ?
- Nie , przeprowadziłam się.
- To może byś mi podała adres tam gdzie mieszkasz , żebym mógł Cię odwiedzić.
- Jasne , że Ci podam . A z kim przyjdziesz ? Jak można wiedzieć?
- Z Kasią przyjdę. To co z tym adresem ?
- A no tak już ci go podaje . Piłsudskiego 12/3
- Ooooo , to niedaleko nas . Dobra to za chwilę się widzimy . Do zobaczenia.
- Pa.Gdy skończył rozmawiać i wrócił z balkonu do domu , oczom nie wierzył , że to Kasia przed nim stoi. Musiał się upewnić.
- Kasia to ty ?
- Tak to ja . Aż tak źle wyglądam ,że nic nie mówisz ?
- Nie wręcz przeciwnie. Wyglądasz pięknie .
Kasia poszła , a Maczeta wykonał telefon do ich „koleżanki” .Kasia wyszła ubrana w czarną spódnicę i bluzkę w kolorze ecri oraz czarnych szpilkach. W rozpuszczonych włosach i lekkim makijażu .- Idziemy ?
- Tak .
Kiedy wyszli z mieszkania to Kasia chwyciła Krzysia pod rękę . Szli w ciszy . W pewnym momencie Kasia zauważyła ,że nie idą w kierunku parku tylko gdzie indziej .- Dokąd idziemy ?
- Mam dla Ciebie niespodziankę .
- Jaką ?
- Jak niespodzianka to niespodzianka. Jeszcze chwilę wytrzymaj.
Kiedy doszli pod blok Krzysiek zadzwonił do domofonu pod numer 3 . Usłyszeli głos dziewczyny :- Kto tam ?
- Maczeta i Kasia.
- Okey . Już Was wpuszczam .
- Dziękuję .Idąc po schodach Kasia domyśliła się kto to może być .
- Krzyś ?
- Tak?
- To nie jest przypadkiem Klara ?
- Za chwilę się dowiesz .
Dzwonek do drwi , drzwi otwiera ruda ,średniego wzrostu dziewczyna, ubrana w dżinsy i czarną bluzkę .- Krzysiek jak dobrze Cię widzieć – uwiesza mu się na szyi i daje buziaka w policzek.
- Klara Ciebie też dobrze widzieć. - odwzajemnia jej gest.
- Pamiętasz Kasię ? - pyta po tym jak skończyli się przytulać .
- Te ślicznotkę co mieszkała z Tobą i Marcinem ? Proszę wejdźcie do środka nie będziemy stali w progu .
- Tak właśnie o niej mówię . - Za pleców Maczety wyłania się Kasia.
- Kasia , jak miło , że przyszłaś . - przytula serdecznie koleżankę .
- Ciebie też miło widzieć – uśmiecha się Kasia.
- Proszę , wejdźcie i się rozgoście . Napijecie się czegoś ?
- Ja poproszę kawę a ty Kasia ?
- Ja też z chęcią napiję się kawy .
- Już robię . Chcecie obejrzeć mieszkanie ?
- Idziemy ? -zapytała Kasia Krzysia .
- Chodź.
- To co najpierw salon ?
- Dobra.
- Wow ! Patrz jaki ma ładny salon – powiedziała Mularczyk.
- Rzeczywiście odwalony jak nie wiem .
- To co teraz ?
- Łazienka czy sypialnia ?
- Łazienka
- A teraz ?
- Sypialnia
- No i została nam kuchnia
- To chodź. Myślisz , że ma kogoś ?
- Na pewno , ma kogoś . Ale zobacz mieszka w bloku a jakie ma duże mieszkanie .
- Masz rację . Nie myślałam ,że ma tak piękne mieszkanie . Chodź zobaczymy jeszcze kuchnię .
- I jak Wam podobało się mieszkanie? - zapytała się Klara po wejściu Kasi i Krzyśka do kuchni.
- Bardzo ładne , masz zdolność do wystrajania domu , nie myślałaś o tym ,żeby zostać architektem wnętrz ?- zapytała Kasia
- Zastanawiałam się nad tym . I chyba to wykorzystam . Zapraszam do salonu .
- Idziemy .
- Co u ciebie ? Co robiłaś przez ten czas co się nie odzywałaś ? Masz kogoś ? Znalazłaś jakąś pracę?
- Ej! Kaśka spokojnie , zaraz ją zasypiesz pytaniami i się nie wydostanie .
- Okey , już nic nie mówię .
- No to może ja poopowiadam . No więc tak : u mnie wszystko dobrze , wyjechałam na rok za granicę przez ten czas co się nie odzywałam , dzięki temu mam to mieszkanie , znalazłam chłopaka , i tu was zadziwię pracę także znalazłam .
- No to trochę się wydarzyło w tym twoim życiu przez ostatni czas . A jak poznałaś tego chłopaka i jak ma na imię oraz ile ma lat ? - zapytała Kaśka
- No z tym jak go poznałam to trochę długa historia, opowiem Ci jak będziemy miały więcej czasu . Ma na imię Paweł i jest w moim wieku .
- O Paweł , ładne imię . Krzysiek , powinniśmy się zbierać .
- Już tak szybko ? -zapytała zdziwiona Klara.
- No niestety , mamy coś jeszcze do załatwienia .
- A no tak faktycznie , przypomniało mi się co .- powiedział Krzysiek .
- Miło było się znowu zobaczyć – powiedziała Kasia przytulając serdecznie koleżankę .
- Wpadnij kiedyś do nas – powiedział Maczeta także przytulając dziewczynę .
Wychodząc z bloku Kasia chwyciła
znowu chłopaka pod rękę . I zaczęła rozmowę .
- Dobrze , że mnie do niej wyciągnąłeś , bardzo dawno jej nie widziałam . Chodź do Bistro .
- No , nawet się za nią stęskniłem . Ładne ma to mieszkanie , zobacz jak to za granicą można dobrze zarobić . Po co do Bistro ?
- Mam dla Ciebie niespodziankę . Fajnie urządzone. No a teraz chodź .
Kiedy byli już naprawdę blisko Bistro
, Kasi wpadł do głowy głupi pomysł z dzieciństwa .
- Krzysiek ?
- Co ?
- Ścigamy się kto pierwszy w Bistro .
- Nieee.
- Tchórzysz ? Czy po prostu boisz się , że przegrasz ?
- Ja nie jestem tchórzem . A jak coś się stanie ?
- No to dawaj .Przestań gadać głupoty.
Kaśka czuła się jak za czasów
dzieciństwa biegła i śmiała się w głosy . Dobiegła do drogi
ostatnie 200 metrów dzielących ją od „Za rogiem” . Już wleciała na drogę. Ułamek sekundy . Chwila nie uwagi . Zdążył jedynie otworzyć usta
wydobyć z siebie krzyk z jej imieniem Kaaaaaśka , ale nie zdążył
auto wjechało w nią , upadła na ziemię. Jedyny ból jaki
teraz czuł to rozsypanie się na kawałki w sobie . Podszedł do
niej i to co ujrzał na ziemi aż go zmroziło , plama z jej krwią
coraz bardziej się powiększająca . Jedyne o czym teraz marzył to
to żeby oddychała i żyła . Uklęknął koło niej i sprawdził
puls, który jak się okazało bije ale jest słabo wyczuwalny
, oddycha ledwo co . Natychmiast wybrał numer na pogotowie . Kiedy
się dodzwonił i opisał zdarzenie , to zostało mu tylko czekać na
przyjazd pogotowia . Ocknął się , że sprawca , który ją
potrącił uciekł z miejsca zdarzenia . Z listy kontaktów
wybrał jak najszybciej numer Pawła , całe szczęście Zduński
odebrał po pierwszym sygnale.
-Cześć Paweł z tej strony Maczeta
przyjaciel Kaśki i Marcina.
- Cześć tak wiem kojarzę , stało się coś , że dzwonisz .
- Tak , wyjdź natychmiast przed Bistro .
- Dobra już lecę .
Tak jak powiedział pojawił się
błyskawicznie . Kiedy ujrzał na ziemi leżącą Kaśkę to zamarł
.
- Jezus Maria! Maczeta co się stało ?
- Potrąciło ją auto . Wygłupialiśmy się znaczy zrobiliśmy zawody kto pierwszy będzie w Bistro . Ona wygrywała , ale nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu , który ją potrącił .
- Matko ! Dzwoniłeś na pogotowie?
- Tak . O patrz właśnie jadą .
- Dzień dobry – powiedział jeden z sanitariuszy
- Dzień dobry – odpowiedzieli równocześnie Krzysiek i Paweł
- Co się stało ? Jak do szło do wypadku ?
- Potrąciło ją auto . Panowie ratujcie ją ona musi przeżyć .
- Spokojnie. Zabieramy ją do szpitala , tam wszystkiego się dowiemy .
- Do którego szpitala ją zabieracie – zapytał Paweł
- Na Kościuszki .
- Dobrze ,dziękuję .Tymczasem w karetce:
- Adam podłącz jej kroplówkę , podepnij ją do sprzętu .
- Janek , coś się dzieje z nią .
- Co jest ? - zapytała Kinga
- Zatrzymanie akcji serca ..............
- Defibrylator .
- Uwaga ! Jeden , dwa , trzy , ładuję .
- Dalej nic jeszcze raz .
- Uwaga ! Jeden , dwa , trzy , ładuję .
- Ratujmy ją damy radę . Jeszcze raz
- Uwaga ! Jeden , dwa , trzy , ładuję .
- Coś jest , zaczęło działać . Szybko jedziemy do szpitala





Wreszcie next ♡ jupi ♡ ciekawe co z Kaśką błagam nie daj nam długo czekać
OdpowiedzUsuńCieszę się , że ty się cieszysz ♡ Postaram się :D
UsuńMiłego wieczorku ♡
Proszę nexttttt <3
OdpowiedzUsuńMusicie trochę poczekać :) Podoba się ? ♡ A kim jesteś anonimku ?
UsuńTe twoje opowiadania są super ! tylko boje się co z Kasią :/ ... ale i tak piękne opowiadanie ... kiedy następne :* oby szybko ... <3 /nika
OdpowiedzUsuńDziękuję ♡ Spokojnie ... . ♡ Jeszcze nie napisałam :/ . Postaram się ♡
UsuńMiłego wieczorku ♡
Dziękuje , nawzajem <3 /.nika
UsuńJa chce nexta ....szybko. Cudenko....Wesolych Swiat i szczesliwego Nowego Roku , spelnienia marzen, usmiechu na twarzy , duzo KaMi i tego zeby nie usmiercali Kasi 👩💁;-) :-)
OdpowiedzUsuńKiedy następna część? Kochani twój blog!!!
OdpowiedzUsuń