niedziela, 21 grudnia 2014

Część 7

Moi kochani ! ♥
Powracam z 7 częścią . Przepraszam , że tak długo nic nie dodawałam ♡ 
Ktoś tęsknił ? Ktoś czekał na nią ?
Będę miała dla Was jeszcze niespodziankę przed świętami ale to się jeszcze zobaczy ♥
Czy Wy też nie czujecie zbliżających się świąt ? Pada u Was śnieg ?
No dobra nie będę Was zanudzać , czytajcie i komentujcie ! ♥ 
Miłego czytania ! ♥



"Nie chcę Cię znać "


*Kilka dni później *

Był piękny niedzielny poranek , Kasię obudził zapach kawy , leniwi się przeciągnęła na łóżku i wstała zakładając porannik . W kuchni zobaczyła Maczetę przygotowującego śniadanie .
  • Dzień dobry piękna , jak się spało – z uśmiechem na twarzy powitał ją .
  • Czeeeść , dobrze , a tobie ?
  • Najlepiej , przygotowałem śniadanie , zjemy ?
  • Oczywiście ,że tak .
    Kasia usiadła przy stole zaraz po niej do stołu usiadł Maczeta podając naleśniki , które przygotował .
  • Pamiętałeś ? - zapytała zdziwiona Kasia
  • O Tobie ? Zawsze i wszędzie
  • Jej , dziękuję – Kasia wstała od stołu i podeszła do Maczety dając mu buzi w policzek.
  • Mogłabyś powtórzyć ? - zapytał Krzysiek z uśmiechem na twarzy .
  • Nie nie mogę .
  • Kasia jakie masz plany na dzisiaj ?
  • Nie mam jeszcze żadnych . A masz jakąś propozycję ?
  • Może byśmy się wybrali na spacer ?
  • Ooo, dobry pomysł , jest dzisiaj tak pięknie na dworze , że szkoda siedzieć w domu .
  • Masz rację . To może byś poszła się ubrać ?
W ich rozmowie przerwał im dzwonek do drzwi .
  • Pójdę zobaczyć kto to – powiedziała Kasia
Kiedy zobaczyła przez wizjer , że to Marcin to szybko zawołała Krzysia .
  • Krzysiek chodź tu szybko .
  • Co się stało ? - mówili szeptem , żeby ich nie usłyszał.
  • Marcin przyszedł . Zrób coś ja muszę się schować .
  • Dobra to idź , ja to załatwię z nim .
  • Dziękuję jak coś to mnie nie ma .
  • Okey.
Kasia schowała się na balkonie a Maczeta wpuścił Marcina.
  • O Marcin , jak dobrze Cię widzieć. Co u Ciebie ?
  • Cześć , powiedz mi tylko szczerze czy jest Kaśka?
  • Nie nie ma.
  • Jak to nie ma ?
  • No normalnie.
  • Od kiedy ?
  • No wczoraj jak szliśmy spać to była a rano jak się obudziłem i zobaczyłem do jej pokoju to już jej nie było .
  • Kurde , Maczeta wy jesteście razem ?
  • Nie.
  • Ej , ale tak szczerze naprawdę nie wiesz gdzie ona jest ?
  • Nawet jakbym wiedział to bym Ci nie powiedział.
  • Dlaczego ?
  • Bo nie jesteś wart jej uczucia . Nie masz pojęcia ile nocy ona przez takiego dupka jak ty przepłakała .
  • Ja się naprawdę zmieniłem .
  • Kasia mi mówiła  o tej twojej nie prawdziwej przemianie . Więc jakbyś mógł już iść to był bym wdzięczny.
  • Ale..
  • Nie ma żadnego ale . Pa Marcin.
  • Dzięki , pa
    Krzysiek zamknął drzwi i poszedł do Kasi .
  • Dziękuję
  • Proszę. Trochę mu nagadałem .
  • O mnie ?
  • Nie . Trochę mu nagadałem ,żeby otworzył oczy i nie był takim dupkiem i egoistą jak jest teraz. To co idziemy na ten spacer ?
  • Tak z wielką chęcią , to idę się ubrać .
  • To ja czekam na Ciebie .
      Kasia poszła , a Maczeta wykonał telefon do ich „koleżanki” .
    • Cześć słońce , jesteś w domu ?
    • Cześć Krzysiek , jak miło Cię usłyszeć . Jasne , że jestem w domu . A co chcesz mnie odwiedzić ?
    • Tak ale nie sam . A mieszkasz tan gdzie mieszkałaś ?
    • Nie , przeprowadziłam się.
    • To może byś mi podała adres tam gdzie mieszkasz , żebym mógł Cię odwiedzić.
    • Jasne , że Ci podam . A z kim przyjdziesz ? Jak można wiedzieć?
    • Z Kasią przyjdę. To co z tym adresem ?
    • A no tak już ci go podaje . Piłsudskiego 12/3
    • Ooooo , to niedaleko nas . Dobra to za chwilę się widzimy . Do zobaczenia.
    • Pa.
      Gdy skończył rozmawiać i wrócił z balkonu do domu , oczom nie wierzył , że to Kasia przed nim stoi. Musiał się upewnić.
    • Kasia to ty ?
    • Tak to ja . Aż tak źle wyglądam ,że nic nie mówisz ?
    • Nie wręcz przeciwnie. Wyglądasz pięknie .
    Kasia wyszła ubrana w czarną spódnicę i bluzkę w kolorze ecri oraz czarnych szpilkach. W rozpuszczonych włosach i lekkim makijażu .

    • Idziemy ?
    • Tak .
    Kiedy wyszli z mieszkania to Kasia chwyciła Krzysia pod rękę . Szli w ciszy . W pewnym momencie Kasia zauważyła ,że nie idą w kierunku parku tylko gdzie indziej .
    • Dokąd idziemy ?
    • Mam dla Ciebie niespodziankę .
    • Jaką ?
    • Jak niespodzianka to niespodzianka. Jeszcze chwilę wytrzymaj.
    Kiedy doszli pod blok Krzysiek zadzwonił do domofonu pod numer 3 . Usłyszeli głos dziewczyny :
    • Kto tam ?
    • Maczeta i Kasia.
    • Okey . Już Was wpuszczam .
    • Dziękuję .
      Idąc po schodach Kasia domyśliła się kto to może być .
    • Krzyś ?
    • Tak?
    • To nie jest przypadkiem Klara ?
    • Za chwilę się dowiesz .
    Dzwonek do drwi , drzwi otwiera ruda ,średniego wzrostu dziewczyna, ubrana w dżinsy i czarną bluzkę .
    • Krzysiek jak dobrze Cię widzieć – uwiesza mu się na szyi i daje buziaka w policzek.
    • Klara Ciebie też dobrze widzieć. - odwzajemnia jej gest.
    • Pamiętasz Kasię ? - pyta po tym jak skończyli się przytulać .
    • Te ślicznotkę co mieszkała z Tobą i Marcinem ? Proszę wejdźcie do środka nie będziemy stali w progu .
    • Tak właśnie o niej mówię . - Za pleców Maczety wyłania się Kasia.
    • Kasia , jak miło , że przyszłaś . - przytula serdecznie koleżankę .
    • Ciebie też miło widzieć – uśmiecha się Kasia.
    • Proszę , wejdźcie i się rozgoście . Napijecie się czegoś ?
    • Ja poproszę kawę a ty Kasia ?
    • Ja też z chęcią napiję się kawy .    
  • Już robię . Chcecie obejrzeć mieszkanie ?
  • Idziemy ? -zapytała Kasia Krzysia .
  • Chodź.
  • To co najpierw salon ?
  • Dobra.


  • Wow ! Patrz jaki ma ładny salon – powiedziała Mularczyk.
  • Rzeczywiście odwalony jak nie wiem .
  • To co teraz ?
  • Łazienka czy sypialnia ?
  • Łazienka



  • A teraz ?
  • Sypialnia

  • No i została nam kuchnia
  • To chodź. Myślisz , że ma kogoś ?
  • Na pewno , ma kogoś . Ale zobacz mieszka w bloku a jakie ma duże mieszkanie .
  • Masz rację . Nie myślałam ,że ma tak piękne mieszkanie . Chodź zobaczymy jeszcze kuchnię .

  • I jak Wam podobało się mieszkanie? - zapytała się Klara po wejściu Kasi i Krzyśka do kuchni.
  • Bardzo ładne , masz zdolność do wystrajania domu , nie myślałaś o tym ,żeby zostać architektem wnętrz ?- zapytała Kasia
  • Zastanawiałam się nad tym . I chyba to wykorzystam . Zapraszam do salonu .
  • Idziemy .
  • Co u ciebie ? Co robiłaś przez ten czas co się nie odzywałaś ? Masz kogoś ? Znalazłaś jakąś pracę?
  • Ej! Kaśka spokojnie , zaraz ją zasypiesz pytaniami i się nie wydostanie .
  • Okey , już nic nie mówię .
  • No to może ja poopowiadam . No więc tak : u mnie wszystko dobrze , wyjechałam na rok za granicę przez ten czas co się nie odzywałam , dzięki temu mam to mieszkanie , znalazłam chłopaka , i tu was zadziwię pracę także znalazłam .
  • No to trochę się wydarzyło w tym twoim życiu przez ostatni czas . A jak poznałaś tego chłopaka i jak ma na imię oraz ile ma lat ? - zapytała Kaśka
  • No z tym jak go poznałam to trochę długa historia, opowiem Ci jak będziemy miały więcej czasu . Ma na imię Paweł i jest w moim wieku .
  • O Paweł , ładne imię . Krzysiek , powinniśmy się zbierać .
  • Już tak szybko ? -zapytała zdziwiona Klara.
  • No niestety , mamy coś jeszcze do załatwienia .
  • A no tak faktycznie , przypomniało mi się co .- powiedział Krzysiek .
  • Miło było się znowu zobaczyć – powiedziała Kasia przytulając serdecznie koleżankę .
  • Wpadnij kiedyś do nas – powiedział Maczeta także przytulając dziewczynę .
Wychodząc z bloku Kasia chwyciła znowu chłopaka pod rękę . I zaczęła rozmowę .
  • Dobrze , że mnie do niej wyciągnąłeś , bardzo dawno jej nie widziałam . Chodź do Bistro .
  • No , nawet się za nią stęskniłem . Ładne ma to mieszkanie , zobacz jak to za granicą można dobrze zarobić . Po co do Bistro ?
  • Mam dla Ciebie niespodziankę . Fajnie urządzone. No a teraz chodź .
Kiedy byli już naprawdę blisko Bistro , Kasi wpadł do głowy głupi pomysł z dzieciństwa .
  • Krzysiek ?
  • Co ?
  • Ścigamy się kto pierwszy w Bistro .
  • Nieee.
  • Tchórzysz ? Czy po prostu boisz się , że przegrasz ?
  • Ja nie jestem tchórzem . A jak coś się stanie ?
  • No to dawaj .Przestań gadać głupoty.
Kaśka czuła się jak za czasów dzieciństwa biegła i śmiała się w głosy . Dobiegła do drogi ostatnie 200 metrów dzielących ją od „Za rogiem” . Już wleciała na drogę. Ułamek sekundy . Chwila nie uwagi . Zdążył jedynie otworzyć usta wydobyć z siebie krzyk z jej imieniem Kaaaaaśka , ale nie zdążył auto wjechało w nią , upadła na ziemię. Jedyny ból jaki teraz czuł to rozsypanie się na kawałki w sobie . Podszedł do niej i to co ujrzał na ziemi aż go zmroziło , plama z jej krwią coraz bardziej się powiększająca . Jedyne o czym teraz marzył to to żeby oddychała i żyła . Uklęknął koło niej i sprawdził puls, który jak się okazało bije ale jest słabo wyczuwalny , oddycha ledwo co . Natychmiast wybrał numer na pogotowie . Kiedy się dodzwonił i opisał zdarzenie , to zostało mu tylko czekać na przyjazd pogotowia . Ocknął się , że sprawca , który ją potrącił uciekł z miejsca zdarzenia . Z listy kontaktów wybrał jak najszybciej numer Pawła , całe szczęście Zduński odebrał po pierwszym sygnale.
-Cześć Paweł z tej strony Maczeta przyjaciel Kaśki i Marcina.
  • Cześć tak wiem kojarzę , stało się coś , że dzwonisz .
  • Tak , wyjdź natychmiast przed Bistro .
  • Dobra już lecę .
Tak jak powiedział pojawił się błyskawicznie . Kiedy ujrzał na ziemi leżącą Kaśkę to zamarł .
  • Jezus Maria! Maczeta co się stało ?
  • Potrąciło ją auto . Wygłupialiśmy się znaczy zrobiliśmy zawody kto pierwszy będzie w Bistro . Ona wygrywała , ale nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu , który ją potrącił .
  • Matko ! Dzwoniłeś na pogotowie?
  • Tak . O patrz właśnie jadą .
  • Dzień dobry – powiedział jeden z sanitariuszy
  • Dzień dobry – odpowiedzieli równocześnie Krzysiek i Paweł
  • Co się stało ? Jak do szło do wypadku ?
  • Potrąciło ją auto . Panowie ratujcie ją ona musi przeżyć .
  • Spokojnie. Zabieramy ją do szpitala , tam wszystkiego się dowiemy .
  • Do którego szpitala ją zabieracie – zapytał Paweł
  • Na Kościuszki .
  • Dobrze ,dziękuję .
    Tymczasem w karetce:
  • Adam podłącz jej kroplówkę , podepnij ją do sprzętu .
  • Janek , coś się dzieje z nią .
  • Co jest ? - zapytała Kinga
  • Zatrzymanie akcji serca ..............
  • Defibrylator .
  • Uwaga ! Jeden , dwa , trzy , ładuję .
  • Dalej nic jeszcze raz .
  • Uwaga ! Jeden , dwa , trzy , ładuję .
  • Ratujmy ją damy radę . Jeszcze raz
  • Uwaga ! Jeden , dwa , trzy , ładuję .
  • Coś jest , zaczęło działać . Szybko jedziemy do szpitala 

9 komentarzy:

  1. Wreszcie next ♡ jupi ♡ ciekawe co z Kaśką błagam nie daj nam długo czekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się , że ty się cieszysz ♡ Postaram się :D
      Miłego wieczorku ♡

      Usuń
  2. Proszę nexttttt <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musicie trochę poczekać :) Podoba się ? ♡ A kim jesteś anonimku ?

      Usuń
  3. Te twoje opowiadania są super ! tylko boje się co z Kasią :/ ... ale i tak piękne opowiadanie ... kiedy następne :* oby szybko ... <3 /nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♡ Spokojnie ... . ♡ Jeszcze nie napisałam :/ . Postaram się ♡
      Miłego wieczorku ♡

      Usuń
    2. Dziękuje , nawzajem <3 /.nika

      Usuń
  4. Ja chce nexta ....szybko. Cudenko....Wesolych Swiat i szczesliwego Nowego Roku , spelnienia marzen, usmiechu na twarzy , duzo KaMi i tego zeby nie usmiercali Kasi 👩💁;-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy następna część? Kochani twój blog!!!

    OdpowiedzUsuń